• Zdrowie i pielęgnacja
  • Pies zjadł grzyba w lesie? Nie czekaj na wymioty, objawy mogą przyjść po kilku godzinach

Pies zjadł grzyba w lesie? Nie czekaj na wymioty, objawy mogą przyjść po kilku godzinach

Patryk Malinowski

Patryk Malinowski

|

3 listopada 2026

Zaniepokojony mężczyzna fotografuje grzyba w lesie, obok jego pies

Pies chrupnął coś pod sosną, ty wyciągasz mu z pyska resztkę kapelusza, a on po chwili merda ogonem, jakby nic się nie stało. Właśnie wtedy sięgnij po telefon. Niektóre trujące grzyby przez kilka godzin nie dają żadnych objawów, a toksyny w tym czasie mogą uszkadzać wątrobę lub nerki. Dzwonisz do weterynarza od razu.

Spokojny pies po zjedzeniu grzyba to jeszcze nie dobra wiadomość

Pies nie odróżni prawdziwka od gatunku, który mu zaszkodzi. Prawdę mówiąc, przy części grzybów sam nie odważyłbym się wydać wyroku, choć chodzę na grzyby co jesień. Dla psa liczy się zapach, a jesienny las pachnie mu na każdym kroku.

Zatrucie grzybami u psa może przebiegać bardzo różnie. Często zaczyna się od wymiotów i biegunki, ale bywa też ślinienie, chwiejny chód, drżenia, a nawet drgawki. Najgroźniejsze są jednak toksyny, które po cichu niszczą wątrobę lub nerki. Przy nich pies przez kilka godzin wygląda i zachowuje się zupełnie zwyczajnie.

To właśnie te godziny są najbardziej zdradliwe. Opiekun widzi zdrowego psa i uznaje sprawę za zamkniętą. Tymczasem pierwsze objawy mogą się pojawić dopiero wtedy, gdy toksyna zdążyła się wchłonąć. Przy nieznanym grzybie liczy się więc moment zjedzenia, a nie moment, w którym pies zacznie chorować.

Co zrobić w pierwszych minutach

  1. Zrób zdjęcia grzyba i miejsca. Fotografuj nie tylko kapelusz, ale też trzon, jego podstawę i spód kapelusza z blaszkami albo rurkami. Uchwyć również otoczenie, w którym grzyb rósł.
  2. Zabezpiecz okaz. Weź resztki, które pies zostawił, albo drugi grzyb rosnący obok. Włóż go do papierowej torby lub pojemnika. Nie myj go, nie czyść dokładnie i nie zgniataj, bo zniszczysz cechy potrzebne do rozpoznania gatunku.
  3. Zadzwoń do lecznicy od razu. Powiedz, co i kiedy pies zjadł, ile mniej więcej mogło tego być i jak się teraz zachowuje. O dalszym postępowaniu zdecyduje lekarz weterynarii.

Zdjęcia robię jeszcze na miejscu, zanim wrócę do samochodu. Później trudno odnaleźć tę samą polankę, a lekarz i tak zapyta, jak grzyb wyglądał i gdzie rósł.

Czego nie robić, nawet jeśli ktoś dobrze radzi?

  • Nie wywołuj wymiotów na własną rękę. O tym, czy i jak opróżnić żołądek psa, decyduje lekarz, który zna całą sytuację.
  • Nie podawaj domowych „odtrutek”. Sposoby z forów nie zastąpią weterynarza, a mogą opóźnić właściwą pomoc.
  • Nie oceniaj grzyba wyłącznie aplikacją. Program do rozpoznawania może się pomylić, a od tej oceny zależy zdrowie psa. Zdjęcie przyda się lekarzowi, ale go nie zastąpi.
  • Nie czekaj na objawy. Brak wymiotów czy biegunki nie oznacza, że nic się nie stało.

Objawy, przy których jedziesz do lecznicy bez zwłoki

Jeśli pies zjadł grzyba albo wrócił ze spaceru i zaczyna się dziać coś niepokojącego, nie ma na co czekać. Alarmujące są przede wszystkim:

  • drżenia mięśni lub drgawki,
  • zaburzenia równowagi albo świadomości,
  • nasilone ślinienie i powtarzające się wymioty,
  • silny ból brzucha i wyraźne osłabienie,
  • problemy z oddychaniem lub zapaść.

A kasztany i żołędzie?

Jesienią pies częściej przyniesie w pysku żołądź albo kasztan niż grzyba. Żołędzie zawierają związki garbnikowe drażniące przewód pokarmowy, a owoce kasztanowca między innymi eskulinę. Po zjedzeniu większej ilości mogą pojawić się wymioty, biegunka i osłabienie, a przy kasztanach i większej ekspozycji także objawy neurologiczne.

Drugie ryzyko to niedrożność. Ten sam kasztan może bez kłopotu przejść przez jelita dużego psa, a u kilkukilogramowego utknąć. Jeden rozgryziony żołądź zwykle nie jest powodem do paniki, ale kilka połkniętych żołędzi albo cały kasztan to już sygnał, żeby zadzwonić do weterynarza.

Źródło:

[1]

https://www.infowet.pl/psy/167/pies_zjadl_cos_na_spacerze_nie_czekaj_na_objawy_niektore_zatrucia_rozwijaja_sie_po_cichu,6035.html

Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

zatrucie grzybami pies weterynarz kasztany

Udostępnij artykuł

Autor Patryk Malinowski
Patryk Malinowski
Nazywam się Patryk Malinowski i od 8 lat zajmuję się wychowaniem, szkoleniem oraz behawioryzmem psów. Moja przygoda z czworonogami zaczęła się od miłości do tych zwierząt, która przerodziła się w chęć zrozumienia ich zachowań i potrzeb. Fascynuje mnie, jak wiele można osiągnąć dzięki odpowiedniemu podejściu i metodom szkoleniowym, które są dostosowane do indywidualnych charakterów psów. Pisząc na temat wychowania i szkolenia psów, staram się dzielić z czytelnikami wiedzą, która jest zarówno rzetelna, jak i przystępna. Zwracam uwagę na najnowsze trendy w behawioryzmie oraz na sprawdzone metody, które pomagają rozwiązywać problemy w relacjach między psami a ich właścicielami. Moim celem jest dostarczanie użytecznych i zrozumiałych informacji, które mogą pomóc innym w lepszym zrozumieniu swoich pupili i w budowaniu z nimi silnej więzi.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz