• Zdrowie i pielęgnacja
  • Paracetamolu psu nie podawaj. U psa 5 kg jedna tabletka 500 mg może już wywołać zatrucie

Paracetamolu psu nie podawaj. U psa 5 kg jedna tabletka 500 mg może już wywołać zatrucie

Stanisław Jankowski

Stanisław Jankowski

|

31 października 2026

Zaniepokojony mężczyzna z pustym listkiem tabletek dzwoni do weterynarza

Masz w szufladzie paracetamol na przeziębienie, a twój pies kuleje albo leży osowiały? Nie sięgaj po listek. Jedna tabletka 500 mg to dla psa ważącego 5 kg około 100 mg na kilogram masy ciała, czyli dawka, przy której pojawiają się objawy zatrucia. Szczeniakom i starszym psom może zaszkodzić już 10 mg/kg.

Jedna tabletka, trzy różne psy

Sam przeliczyłem to na kartce, bo o „odrobinie paracetamolu na ból” dla psa słyszałem od znajomych nie raz. Rachunek jest prosty: dzielisz 500 mg przez masę psa w kilogramach i dostajesz dawkę na kilogram. Potem porównujesz wynik z dwoma progami: powyżej 100 mg/kg pojawiają się objawy zatrucia, a u młodych i starych zwierząt groźne bywa już 10 mg/kg.

  • Mały pies, 5 kg: jedna tabletka to około 100 mg/kg. To poziom, przy którym pies może mieć objawy zatrucia, a wyższe dawki prowadzą do ciężkiego uszkodzenia wątroby.
  • Średni pies, dwa razy cięższy: na kilogram przypada o połowę mniej leku, ale to wciąż wielokrotność progu 10 mg/kg, groźnego dla szczeniąt i seniorów.
  • Duży pies: tabletka rozkłada się na więcej kilogramów, jednak żeby zejść poniżej 10 mg/kg, pies musiałby ważyć kilkadziesiąt kilogramów. Kilka tabletek wyciągniętych z listka zmienia cały rachunek.

Najważniejsze jest jednak co innego: nie ma żadnych wskazań, żeby podawać psu paracetamol. Nie istnieje bezpieczna porcja z ludzkiej apteczki, którą można by wyliczyć w domu.

Dlaczego paracetamol uderza w wątrobę?

Lek rozkłada się w wątrobie. Większość organizm wiąże z kwasem glukuronowym, część z kwasem siarkowym, a niewielka ilość trafia na szlak enzymów cytochromu P-450. Tam powstaje NAPQI, czyli N-acetylo-para-benzochinonoimina, bardzo reaktywny i toksyczny metabolit.

Na co dzień unieszkodliwia go glutation, przeciwutleniacz chroniący komórki wątroby. Kiedy pies dostanie za dużo leku, zapas glutationu się wyczerpuje, a NAPQI zaczyna się gromadzić i niszczyć tkanki. Do tego dochodzi methemoglobinemia: hemoglobina ulega utlenieniu i przestaje przenosić tlen.

Objawy, które widać w pierwszych godzinach

Pierwsze sygnały pojawiają się zwykle w ciągu 4 godzin od połknięcia tabletki. W ciągu 14 godzin możesz zauważyć:

  • przyspieszony oddech i duszność,
  • szybkie bicie serca, czyli tachykardię,
  • sinicę i blade błony śluzowe,
  • wymioty i ślinotok,
  • spadek temperatury ciała,
  • apatię, chwiejny chód i oczopląs,
  • rozszerzone źrenice, które nie reagują.

Im mniej tlenu krew dowozi do tkanek, tym objawy są cięższe. Dlatego nie czekaj, aż pies sam dojdzie do siebie.

Pies połknął tabletkę. Co teraz?

  1. Dzwoń do lekarza weterynarii od razu, nawet jeśli pies wygląda normalnie. Objawy mogą przyjść po kilku godzinach, a im szybciej zacznie się leczenie, tym lepiej dla zwierzęcia.
  2. Powiedz, jaki to lek. Weź opakowanie albo listek, żeby podać nazwę i ilość substancji w tabletce. Policz, ilu tabletek brakuje.
  3. Podaj masę i wiek psa. Szczenię i senior są bardziej narażone, a od wagi zależy, ile leku przypadło na kilogram.
  4. Nie podawaj niczego z ludzkiej apteczki na własną rękę, żeby psu pomóc.

Domowa apteczka w sezonie przeziębień

Jesienią paracetamol leży w wielu domach na wierzchu: na nocnej szafce, na stole obok herbaty, w torebce rzuconej na podłogę. Pies, zwłaszcza młody, potrafi z ciekawości przegryźć listek. U siebie trzymam leki w zamykanej szafce, a tabletki nigdy nie zostają na niskim stoliku. Domownikom mówię wprost: żadnych ludzkich leków dla psa bez rozmowy z weterynarzem.

Źródło:

[1]

https://petsworld.com.pl/zatrucie-paracetamolem-u-psow-i-kotow/

Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

paracetamol zatrucie psa wątroba domowa apteczka

Udostępnij artykuł

Autor Stanisław Jankowski
Stanisław Jankowski
Nazywam się Stanisław Jankowski i od pięciu lat zajmuję się wychowaniem, szkoleniem oraz behawioryzmem psów. Moja przygoda z tym tematem zaczęła się od miłości do czworonogów, które towarzyszyły mi od najmłodszych lat. Z czasem zauważyłem, jak wiele psów i ich właścicieli boryka się z problemami komunikacyjnymi i behawioralnymi, co stało się dla mnie motywacją do zgłębiania tej dziedziny. Piszę o różnych aspektach szkolenia psów, starając się przybliżyć czytelnikom złożoność ich zachowań i potrzeby. W mojej pracy kładę duży nacisk na rzetelne źródła informacji oraz na prostotę w przekazie, aby każdy mógł zrozumieć, jak najlepiej wspierać swojego pupila. Regularnie śledzę nowinki w dziedzinie behawioryzmu i szkolenia psów, co pozwala mi dostarczać aktualne oraz praktyczne porady dla wszystkich miłośników czworonogów.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz