Gotujesz obiad. Dziecko bawi się w pokoju obok, a pies leży przy nim na dywanie. Elektroniczna niania pokazuje spokojny obraz, więc wydaje ci się, że panujesz nad sytuacją. Tak nie jest, bo kamera niczego nie przerwie. Zanim odejdziesz do garnków, zamknij psa za bramką albo drzwiami, a dziecko zostaw po drugiej stronie.
Dorosły w pobliżu, a nie obraz na telefonie
Tak brzmi zasada z wytycznych brytyjskiego resortu środowiska DEFRA. Od 1 listopada 2026 r. obowiązuje ona w Anglii i Walii właścicieli psów z listy ras niebezpiecznych. Gdy taki pies jest blisko dziecka poniżej 12 lat, musi przy nich być osoba, która skończyła 18 lat. Ma stać tuż obok i być gotowa, żeby od razu zareagować.
Kamera i elektroniczna niania tego warunku nie spełniają. Pokażą ci, co się dzieje, ale nie odciągną psa i nie podniosą dziecka z podłogi. Przepis formalnie obejmuje tylko kilka ras. Brytyjskie władze same jednak radzą, żeby tę zasadę stosować przy każdym psie, bez względu na rasę.
Najgroźniejsze są zwykłe domowe chwile
Nikt nie zostawia dziecka z psem specjalnie. Zdarza się to przy okazji: mieszasz zupę, odbierasz telefon albo wychodzisz na moment do łazienki. DEFRA wymienia właśnie takie sytuacje jako chwile, w których nadzór się urywa.
Resort radzi więc przygotować bezpieczne miejsce dla psa albo dla dziecka zawczasu. Kiedy telefon już dzwoni, jest za późno, żeby wymyślać plan.
Kiedy pies może zareagować nieprzewidywalnie?
Nawet spokojny, znany od lat pies ma momenty, w których dziecko nie powinno się do niego zbliżać. Wytyczne wskazują kilka takich sytuacji:
- gdy śpi, bo nagłe dotknięcie może go przestraszyć,
- gdy je i ma przed sobą miskę,
- gdy bawi się zabawką, której nie chce oddać,
- gdy jest chory albo coś go boli,
- gdy jest zestresowany, na przykład przy gościach czy hałasie,
- gdy próbuje odejść od dziecka.
Ostatni punkt łatwo przeoczyć. Pies wstaje i odchodzi, a maluch idzie za nim, bo chce się dalej bawić. To dobry moment, żeby wkroczyć i dać zwierzęciu spokój, zanim samo spróbuje go sobie wywalczyć.
Jak rozdzielić psa i dziecko w ciągu dnia
Zasada jest prosta: kiedy nie możesz pilnować, rozdzielasz. DEFRA podsuwa kilka sposobów, które da się wprowadzić w każdym mieszkaniu:
- Osobne pomieszczenia i zamknięte drzwi. Pies zostaje w jednym pokoju, dziecko w drugim, dopóki nie wrócisz.
- Bramka zabezpieczająca. Zamontowana w przejściu do kuchni pozwala gotować, a jednocześnie trzyma psa i dziecko osobno.
- Kojec albo klatka kennelowa. Muszą być dobrane do psa, żeby czuł się w nich spokojnie, a nie jak w karze.
- Ogród podzielony na strefy. Można wydzielić osobne miejsca albo korzystać z ogrodu na zmianę: najpierw pies, potem dziecko.
Najważniejsze, żeby bezpieczne miejsce było przygotowane, zanim będzie potrzebne. Wtedy rozdzielenie zajmuje kilka sekund i szybko staje się nawykiem całej rodziny.
Co mówi prawo w Wielkiej Brytanii i w Polsce
Brytyjska lista obejmuje pięć ras i typów: Pit Bull Terrier, Japanese Tosa, Dogo Argentino, Fila Brasileiro i XL Bully. Żeby legalnie trzymać takiego psa, trzeba mieć specjalne zaświadczenie. Kto złamie nowe zasady nadzoru, może stracić psa i odpowiadać karnie. Za nielegalne posiadanie psa z listy grozi do sześciu miesięcy więzienia i grzywna bez ustawowego górnego limitu.
W Polsce zasady są inne. Polska lista ras uznawanych za agresywne liczy 11 pozycji. Z brytyjskiej piątki są na niej trzy rasy: amerykański pitbulterier, tosa inu i dog argentyński. Fila brasileiro i XL Bully na naszej liście nie ma. Takiego psa nie trzeba u nas oddawać, ale na jego utrzymywanie potrzebne jest zezwolenie wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, za które płaci się 82 zł. Polskie przepisy nie nakładają obowiązku nadzoru dorosłego nad kontaktem tych psów z dziećmi poniżej 12 lat. Bramka w drzwiach kuchni i tak niewiele kosztuje.